Kiedyś Henryk prowadził punkt ksero. Był on w Krakowie, koło Collegium Novum. Całkiem nieźle prosperował, jako, że kręci się tam wielu studentów prawa, którzy kserują na potęgę. Miał pewne problemy z finansami w czasie wakacji, kiedy mało kto potrzebował robić tyle kopii. Wtedy nie miał na dobre obiady z firmy, która oferowała catering. Wrocław, bo o nim często myślał Henryk nie robił takich problemów, bo tam jest więcej firm, które kserują na okrągło, niż w Krakowie. Pewnej jesieni Henrym miał ogromny problem, bo zepsuła się jego ulubiona kserokopiarka, ta którą kserował, jak jeszcze był dzieckiem. Zdziwiło go to, bo myślał, że kserokopiarki Ricoh się nie psują. Zadzwonił jednak po serwis. Przyjechali całkiem szybko i po paru godzinach wytężonej pracy serwisanta okazało się, że maszyna działa jak należy. Ricohy są jednak nie do zdarcia – pomyślał Henryk i poszedł dalej kserować. Żeby być jednak sprawiedliwych trzeba powiedzieć, że serwis kseropiarek też się spisał. Od tego czasu polecał go Henryk i innym znajomym.
AGDLeave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Ostatnio komentowane: